MENU...
Facebook
HEXADE.COM

Znaczenie obrazu

Dzisiaj postanowiłem, że w moich rozważaniach o projektowaniu zaprowadzę Cię do korzeni. Chcę sięgnąć do podstaw historii sztuki, aby przedstawić Ci i uzmysłowić po co to wszystko.

Nie po co piszę… Spróbuję wyjaśnić Ci, po co od zarania dziejów wszyscy, którzy mogą i potrafią tworzą, stwarzają, generują obrazy – Cóż, jakkolwiek by tego nie nazwać od samego początku ludzkości świadomej, istnieje w nas potrzeba kreatywności.
 
Wyobrazić miłość, namalować nienawiść, albo choćby pochlebstwo czy gniew lub… cierpliwość. Chociaż od dawna ludzie nie mają już problemów z tym aby wyrażać te uczucia – i tutaj nie będę wnikał w to jak wyrażamy złość, czy dostatecznie okazujemy miłość, cierpliwość albo inne problemy filozofów… Od zawsze problemem dla artysty, projektanta jest przedstawienie tychże w materii jaką operuje. Bo, jeżeli nawet zdarza się komuś konieczność mówienia o uczuciach, o pojęciach czy na przykład o ideach nie musi od razu uciekać się do pomocy wyobrażenia – czyli obrazu. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba je „przedstawić” czyli wyobrazić temu komuś do kogo kieruje się własną wypowiedź twórczą. A wyobrażać oznacza coś zasadniczo innego aniżeli wyrażać, opisywać słowami. No bo zastanów się, jak opisać gniew albo pochlebstwo? Czy ono jakoś wygląda? Czy można oddać jego wygląd poprzez naśladowanie modelu? Co zrobić gdy ów model nie może zostać dostrzeżony w postrzegalnej okiem rzeczywistości?

Zaciekawiłem Cię? Jesteśmy więc w samym środku problematyki, którą człowiek zajmuje się od zawsze. O te sprawy toczy się odwieczny spór, no w każdym razie trwający od chwili w której człowiek w swej twórczości odróżniać zaczął naśladowanie od symbolizowania. Inaczej mówiąc, spór toczy się od tego momentu w historii ludzkości, w którym namalowana przez człowieka ryba zaczęła oznaczać „nie-rybę”. I zostańmy na chwilę przy tej rybie – ale pamiętaj to tylko przykład – historia symboli nie zaczyna się w momencie namalowania ryby ;)...

Teraz podstawy. Greckie pojęcie symbolu (symbolon) odwołuje się do niezawodnej również i dzisiaj metody identyfikacji tożsamości – po prostu dzieli się jakiś przedmiot, na przykład monetę na dwie części, które otrzymują ludzie mający się później gdzieś spotkać i rozpoznać. Proste – i pamiętaj Symballain znaczy po grecku „zbierać”, „składać do kupy” owe dwa kawałki, które po złożeniu stają się znakiem tożsamości. Dlatego, i uważaj teraz bo to ważne, symbol to znak, który wiąże jakąś ideę albo pojęcie z obrazem pierwotnie od tego pojęcia lub idei odległym i niezależnym. Pamiętasz rzeczoną rybę? Otóż wyobraź sobie, że historycy na kawałku cegły z pewnego starochrześcijańskiego grobowca znajdują zarys ryby i jej gracką nazwę – „ichthys”. Jednak z całą pewnością nie o rybę tu chodzi lecz o „ICHTHYS” (Iesous Christom Theou Hyios Soter – Jezus Chrystus, Boży Syn, Zbawiciel). Czy jest to zatem wyłącznie skrót literowy? Oczywiście nie, bowiem w rozmaitych kulturach właśnie rybę albo raczej jej obraz wiązano z wieloma znaczeniami. Ogólnie mówiąc obraz ryby kojarzył się w myślach z „wodą-życiem”, albo ze śmiercią, z otchłanią i zarazem ze zmartwychwstaniem. Tak narodził się jeden z wielu symbolów. Dlaczego zaczynam akurat od tego? Bo jest dość charakterystyczny dla naszego kręgu kulturowego, a pamiętasz z poprzednich rozważań, że wszystkie formy i typy przekazu związane są z naszą kulturą i z kultury wynikają. (oczywiście nie mam na myśli kultury osobistej). Uszczegółowienie znaczeń często odległych i ze sobą nie powiązanych nazywamy alegorią, zaś uczone wyjaśnienie tych powiązań nosi nazwę alegorezy. Dzięki zastosowaniu takiej metody wyjaśniania tekstów oraz przedstawień ikonograficznych – a to właśnie te cały czas analizujemy – wieloznaczny dotąd obraz – symbol – staje się jednoznacznym dla danej kultury i dla obeznanego z nią widza.

Człowiek tworzy więc po to, aby w postaci symbolu czy alegorii mógł przedstawić złożone uczucia i idee, których w żaden sposób nie przedstawimy po prostu słowami.

Zatem zapytasz teraz jak to zrobić? Jak w moim przedstawieniu zawrzeć symbole? Po pierwsze zrobisz to w pewnym stopniu nieświadomie, bo, i tutaj znowu przypomnij sobie mój tekst o GVL, podstawowy zestaw symboli związanych z naszą kulturą jest tak dla nas pospolity, że używamy ich wszyscy nie zawsze zdając sobie z tego sprawę. Po drugie i tutaj niestety muszę cię zmartwić nie ma złotej metody i nie podam Ci przepisu. Obserwuj innych, sięgaj do historii sztuki, przeglądaj albumy artystów, chodź na wystawy i do muzeów. No... przynajmniej poszukaj dzieł w Internecie.

Zobacz Też...

NAPISZ DO MNIE...

Realizacja: HEXADE.NET (Grafik, projektant, webdesigner)